Przerwany

Obejrzałem… Pierwszy mecz półfinałów Champions League za nami. Szczerze mówiąc liczyłem na większe emocje, ale jak to zazwyczaj bywa, gdy na coś czekamy, a później otrzymamy to przeżywamy pewien niedosyt. Spodziewałem się nie wiadomo czego. Szybkiej piłki, dobrych podań, wartkiej akcji i w zasadzie niby to otrzymałem… ot dobry pojedynek, w którym niby wszystko było, a…

Rozerwany

Ot, niby zwyczajny wieczór Zapewne jak większość z was obejrzę dziś półfinały Ligi Mistrzów, usiądę przed telewizorem, zrobię sobie kolację i w spokoju obejrzę mecz. Nic z tych rzeczy. Kolejny raz zdarza mi się już w tej edycji pucharu mieć rozerwane serce. Poprzednim razem podczas pojedynku Chelsea z Paris Saint Germain… jakimś strasznym fanem Diego Costy…