Pozabijajmy kobiety

Miałem się nie uzewnętrzniać, nie chciałem pisać, czy brać udziału w z góry przegranej walce z wiatrakami, średniowiecznym myśleniem i wszelakim patriarchatem. Nie miałem i nie mam zamiaru też nikogo wkurzyć, zdenerwować czy obrazić… ale… nie da się! Tak tekst będzie, oczywiście, o tym co dzieję się aktualnie w naszym “cudownym kraju”, o jakże gorącym i “klikalnym” temacie aborcji.

Słucham, oglądam różne materiały, czytam newsy, nade wszystko czytam komentarze na forach i nie wierze ilu my, kurwa, mamy ekspertów w tym temacie, ilu zajebistych genetyków, ginekologów, biologów, wszyscy wszyscy obeznani, wyedukowani, najczęściej, kurcze, faceci. Faceci, którzy niczym w czasach feudalnych chcą rządzić kobietami, mówić im co mogą, czego nie mogą, a wara jakby mogły za dużo… zupełnie w jak znienawidzonym przez “prawdziwych patriotów” islamie. Jak to było podczas sylwestra w Kolonii, gdy to imigranci gwałcili/obłapywali europejskie kobiety, czy nie hulało wtedy po necie
hasło w stylu “nie damy skrzywdzić naszych kobiet”? Muzułmanom może i nie damy, ale już katolickiemu biskupowi na to pozwolimy, tak? W tą stronę chcemy iść?aborcja-a-500

Dla przypomnienia to co nasi osłowie” chcą wprowadzić – całkowity zakaz aborcji. Ergo – płód ciężko uszkodzony – kobieta ma urodzić. Efekt gwałtu – kobieta ma urodzić. Kobieta może nie przeżyć porodu – kobieta ma rodzić… . Właśnie skończyłem oglądać czczą transmisję z sejmu. Jedna babka całkiem sensownie gadała do… pustej sali – czyli wiado
mo jak będzie (nie żebym się łudził, że puste łby “prawej strony sali” da się nagle wypełnić rozumem…)

Jak inaczej rozumieć tę ustawę,
którą forsuje nam “jedynie słuszna partia”? Jakim cudem embrion ma jakiekolwiek prawo? Embrion, który w pierwszych tygodnia wygląda jak… cokolwiek, nie różni się to to od początkowej fazy rozwoju królika, świni… czy nawet ryby. Dlaczego to “coś”, bo nie nazwiemy tego ni jak “człowiekiem” ma być ważniejsze niż osoba, która ma to aktualnie “w sobie”. Ok rozumiem, są katolicy, którzy zaraz podniosą larum, że to “istota żywa”, że to, cytując wszelakich znawców z facebooke’a czy internetowych forów “morderstwo”. Jeśli jesteś kobietą, taki masz światopogląd to nikt Ci nie każe niczego usuwać, jeśli chcesz przez to “coś” umrzeć – Twoja sprawa, ale do jasnej cholery nie każ tego robić osobie o zupełnie innych poglądach. Równie dobrze możesz popeł
nić samobójstwo z hasłem “Chrystus królem” tylko nie wszyscy w tego pana wierzą a tym bardziej nikt mu z tego co pamiętam korony na głowę nie wkładał…

diversediereneng

Faceci kochacie swoje partnerki? Są dla wasz przysłowiowym “wszystkim”? To teraz postawcie się w sytuacji kobiety, która musi wybrać albo będzie żyć, jednak ciąża z powodów zdrowotnych będzie usunięta i może kiedyś (bądź nie) urodzi inne dziecko, albo urodzi wam akurat to dziecko, jednak sama zejdzie z tego świata. Nie zobaczycie jej nigdy więcej, macie dziecko i ciach! Zostajecie ze wszystkim sami. Małe dziecko, pieluchy, wychowanie, nieprzespane noce, obiadki dla niemowlęcia i tak można wymieniać. Wesoło? A przyjmijcie jeszcze możliwość, że dziecko urodzi się totalnie niepełnosprawne, bez rączek, bez nóżek, albo będzie opóźnione w rozwoju. Weselej? Owszem są i tacy faceci, którzy na przekór losowi wychowują i takie dzieci, ale nie sądzę, że większość z osobników płci męskiej zgodziłaby się świadomie pozwolić kobiecie umrzeć w zamian za TO akurat dziecko… Chyba, że ktoś jest sadystą… Mała dygresja – dlaczego w sytuacjach zagrożenia np. na morzu, gdy tonie człowiek i ciągnie ratownika na dno najpierw ratuje się osobę, która udziela pomocy? Bo ratownik może jeszcze nie jedną osobę uratować, dlaczego tego samego nie możemy przyjąć w stosunku do kobiet? Nie to dziecko, ok szkoda, stało się, może kiedyś inne – ale to wybór KOBIETY. Idąc dalej i będąc bardziej brutalnym, ale pewnie naszemu “ukochanemu rządowi” przemówiłoby to do rozsądku – dorosła kobieta płaci podatki teraz, dziecko dopiero za kilkanaście lat… aczkolwiek, pewnie będzie płacić tę daninę wiekszą.

Kolejna sprawa… która jest totalnie nielogiczna w tym całym bajzlu (wszystko jest nielogiczne i chore, ale to pomińmy) – kobieta ma urodzić dziecko, które jest wynikiem gwałtu. Przepraszam… i co dalej? Czyje to dziecko będzie? Kobiety czy gwałciciela? A może pójdziemy dalej i zaczniemy ułaskawiać gwałcicieli? Przecież zgwałcił to znaczy, że cholernie mu się ta kobieta podobała. Tak mu się podobała, że nie wytrzymał i dopuścił się tego czynu… ale dlatego bo chciał spłodzić kolejnego polaka, ale nie miał z kim/albo chciał tylko z nią. Możemy pójść jeszcze dalej – zmuśmy kobietę do wzięcia ślubu z jej oprawcą, no bo kto to widział żeby dziecko się bez ślubu rodziło… Mówiąc jednak serio – jakim prawem (po za pisowskim) kobieta ma rodzic coś co jest zgniłym owocem gwałtu? Zmusimy ją kochać to dziecko? Każde spojrzenie na to niemowle będzie przypominało o tym upodleniu, o tym traumatycznym wydarzeniu w jej życiu… noż rewelacja.

aborcja

Nie rozumiem czemu o ciele kobiet dyskutują księża, politycy, którzy są wyznawcami jedynej słusznej religii na świecie i faceci. Dlaczego w XXI wieku kobieta nie może decydować za siebie? Chcesz dziecko, stać Cię, wiesz, że wychowasz? Ródź. Nie chcesz, masz wątpliwości, nie wiesz czy będziesz dobrą matką, nie wiesz czy możesz polegać na swoim partnerze (wiemy, że na Państwie nie masz co polegać, możesz najwyżej “polec”), nie jesteś gotowa, bądź płód ma stwierdzone nieprawidłowości? Cóż trudno, usuń, powinnaś mieć takie prawo.

 

aborcja-1

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s