Przerwany

Obejrzałem…

Pierwszy mecz półfinałów Champions League za namzmjjwi. Szczerze mówiąc liczyłem na większe emocje, ale jak to zazwyczaj bywa, gdy na coś czekamy, a później otrzymamy to przeżywamy pewien niedosyt. Spodziewałem się nie wiadomo czego. Szybkiej piłki, dobrych podań, wartkiej akcji i w zasadzie niby to otrzymałem… ot dobry pojedynek, w którym niby wszystko było, a jednak widowisko mnie porwało na tyle, że po mimo mojej miłości do obu ekip… w połowie pierwszej części gry zacząłem grać w Hearthstone’a, a w połowie drugiej… obrabiać zdjęcia dla Vivienne.

Ziewnąłem…

Nazwiecie mnie pewnie sezonowcem, człowiekiem, który nie widzi prawdziwego (i jakże dobrze czasem ukrytego) piękna tej dyscypliny sportu i ogląda tylko mecze, o których jest głośno, wcale tak nie jest ale nie będę się o tym rozpisywał. Co do “piękna dyscypliny” – kurczę, ja ją gdzieś tam widzę, ale nie mogę się zmusić do oglądania jakiegokolwiek meczu przez bite 90 minut i nie robienia przy tym czegoś jeszcze. Zaczynam się zastanawiać nawet czy potrzebuje widzieć to co dzieje się na trybunach i nie wystarczyłby mi sam dźwięk komentarza… . Wydaje mi się, że cały ten football zaczyna się powoli przejadać, im dłużej sezon trwa tym bardziej zaczynają mnie nużyć mecze, tym samym zaczynam się zgadzać z rzeszą kobiet, które twierdzą, iż jest to dziwny sport, w którym to “22 pedałków biega po trawie co jakiś czas przytulając się bądź kładąc na sobie, ewentualnie zalewają się łzami” – cytat z pewnej znajomej mi pani, nie mój.

…i co z tą piłką.

Jak można zauważyć “noga” zaczęła mnie w jakiś sposób męczyć, jutro zapewne naskrobie coś o drugim półfinale, o którym będzie jeszcze głośniej bo “gra polak“, mimo, że osobiście Barcelona i Bayern obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg (o ile w zeszłym roku był śnieg, wybaczcie, nie pamiętam) bo jedni i drudzy chcą widza… zamęczyć (to słowo staje się sponsorem tego wpisu) czyli – wymienić miliony podań i najlepiej wjechać z piłką do bramki… jedni powiedzą, że to jest właśnie piękno gry tych zespołów, ja powiem, że to jest mordowanie tej dyscypliny…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s